Rytuał Kambo

Zaktualizowano: 14 gru 2021



14 stycznia przeszedłem rytuał Kambo. Kambo to bio medycyna, nie można tego mylić ze środkami które są halucynogenne i są bardzo niebezpiecznie dla ludzi jak Ayahuaska, ładnie nazwany rytuał voo doo. Bio medycyna to medycyna matki ziemi.


Kambo jest bardzo silna substancja daleko nie każdy może to przejść. Osoba, która bierze w nim udział musi mieć silne serce. Szaman powinien to sprawdzić, żeby nie było problemów czy nawet zgonu. Szaman musi mieć dużą wiedzę, a przede wszystkim powinien mieć pozytywna energię. Osoba z negatywną energia może podczepić się do naszego pola energetycznego. Udało mi się znaleźć taka osobę lub raczej ona mnie znalazła.


Mój szaman miał ciężkie dzieciństwo i dużo traum. Dlatego sam szukał pomocy i w poszukiwaniu jej udał się do dżungli amazońskiej. Mieszkał wśród Indian 4,5 lata. Przeszedł wielokrotnie ten rytuał, żeby normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Wiedza jaka uzyskał jest wprost bezcenna.


Na czym to polega?




Kambo jest jadem żaby amazońskiej z Ameryki Pd. Po sprawdzeniu zdrowia i energii osoby szaman przystępuje do rytuału. Prosi Matkę Ziemie, energię słońca kosmosu o pomoc. W tym celu gorącym drewnem napala skórę, gdzie nakłada jad zmieszany z nasz ślina. W ten sposób dochodzi do odczytania zapisu naszego DNA. Często przed samą ceremonia dostajemy kamień z zapisami pola energetycznego Matki Ziemi, żeby mogły wejść w nas uzdrawiające kody. Pijemy 2 litry wody. Woda jest nośnikiem danych, wodą zapisujemy i zmazujemy je, ponieważ ponad 60% naszego organizmu to woda itd.


Po paru minutach głowa zaczyna być bardzo gorąca. Unosimy ręce do góry. Stajemy się jakby antena nadawcza z Matka Ziemia i całym wszechświatem. Spływa do nasz energia. Kiedy zamknąłem oczy miałem wizje. Widziałem skalisty brzeg nad morzem, kilkusetmetrowy klif. Widziałem tam wnękę w skale a w niej postać odzianą w skóry, która paliła ognisko i czekała na statki, dawała sygnał innym. Byłem to ja.


Kiedy doszedłem do tego etapu zaczęła się ta najbardziej niekomfortowa cześć ceremonii. Zaczął oczyszczać się mój organizm, wymioty i rozwolnienie. Ceremonia ta ma celu oczyszczenie organizmu ze wszystkich toksyn, złogów w jelitach, wirusów a także bakterii. Leczy wiele chorób oficjalnie nie uleczalnych.


Jest też jeszcze jedna pozytywna strona. Uwalnia nas od wszystkich pod czepów energetycznych, które są odpowiedzialne za uzależnienia picie, palnie, ćpanie, hazard, zakupoholizm i wielu innych. Czasem potrzeba kilku rytuałów, np: tak jak mój szaman, miał ich około 20.


W nocy po odbytym Kambo miałem sen, w którym istota z wyglądem gadzim powiedziała mi, że to co zrobiłem to był mój błąd i za to w pierwszej kolejności zapłaci mój szaman i za niego się wezmą a później za mnie. Oczywiście ja zawsze śmieje się z tych ich pogróżek. Świadczy to tylko o tym, że rytuał jest skuteczny i naprawdę działa na pod czepy. W innym wypadku nie pokazała by mi się istota gadzia we śnie. Czyli jednym słowem sama potwierdziła jego skuteczność.

II MarkII

563 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie